sobota, 3 sierpnia 2013

Poplony – zbędne koszty czy wymierne korzyści

Przyglądając się połacią pól w okolicach września, października i listopada nie widać zbyt dużo zieleni. Na polach znajdują się przygotowujące się do zimowania oziminy. A co z polami przeznaczonymi pod buraki cukrowe, kukurydzę lub inne rośliny wysiewane wiosną? Niestety pola te, znajdują się puste, czasem porośnięte samosiewami które stanowią „zielony pomost” dla chorób które w przyszłości będą infekować rośliny uprawne.
Dlaczego? Wielu pytanych prze ze mnie rolników odpowiada krótko: „po co?”, „drogie” itd. . .
I w tym elemencie technologii uprawy popełniają błąd. Dlaczego?
- poplony które zostają na polu wprowadzają do gleby materie organiczną z której tworzy się próchnica
- zapobiegają wymywaniu azotu do wód gruntowych – z N znajdującego się w glebie budują własne ciało, a podczas rozkładu sukcesywnie pobrane składniki pokarmowe oddają roślina uprawnym
- zapobiegają erozji wodne – poplony podobnie jak lasy na zboczach gór swoimi korzeniami  zatrzymują glebę zapobiegając znoszeniu przez wodę, a także częściami nadziemnymi chronią agregaty glebowe przed niszczeniem przez deszczem
- poprawiają  strukturę gleby – system korzeniowy spulchnia głębsze warstwy gleby; na resztkach roślin tworzą się agregaty glebowe
- pełnią funkcję fitosanitarną
- są schronieniem  dla dzikiej zwierzyny
Kosz nasion do siewu najtańszego poplonu z gorczycy białej wynosi ok. 60 złotych  czyli tyle co 100 kg pszenicy.
Warto jest wysiewać poplony z wielu  gatunków roślin – pozwala obniżyć koszty zakupu nasion oraz poprawia właściwości fitosanitarne
Komponując mieszankę poplonową należy pamiętać aby nie wysiewać gatunków z rodzin uprawianych w plonie głównym np. gorczyca przenosi kiłę kapustnych, łubin w poplonie powoduje przeniesienie na ziemniaki czarnej nóżki.

Nie należy wysiewać zbyt dużo nasion aby rośliny nie konkurowały ze sobą o światło lecz tworzyły silne systemy korzeniowe.